Kambodża


Do czasów rewolucji przemysłową było to prawdopodobnie największe miasto-państwo na świecie. Jego potęga była tak wielka, że nazywano je Imperium Miliona Słoni. Mieszkało tu też około miliona osób. Powstawało od 802 roku, a w kluczowym momencie rozwoju, po zakończonych w 1181 r. wojnach domowych, zostało rozbudowane do monumentalnych rozmiarów. W szczytowym okresie zajmowało około 1000 km kwadratowych, czego dowodzą dziś naukowcy analizując zdjęcia satelitarne. Powstały wówczas olbrzymie tarasy, na których odbywały się spektakularne ceremonie i uroczystości państwowe, pałace, niezliczone świątynie oraz Angkor Wat, najbardziej znana i największa z nich. Najważniejszym budowniczym był król Surjawarman II, a Angkor Wat ma być prawdopodobnie świątynią pośmiertną dla niego i jego rodziny.

O potędze Khmerów naczytałem się sporo przed wyjazdem. Opisy Angkoru, czyli pochłoniętego przez dżunglę dawnego miasta-państwa tej cywilizacji, wywoływały projekcje w myślach, trochę spaczone przez filmy – m.in. Czas Apokalipsy. Największa świątynia świata Dziś pozostałości po mieście Khmerów rozsiane są na obszarze ponad 400 km kwadratowych.

Najważniejszych miejsc, przede wszystkim świątyń, które można zobaczyć jest kilkadziesiąt. Niektóre wydarto dżungli, inne pozostawiono tak jak je odkryto. Największe tłumy przyciąga jednak Angkor Wat, najważniejsza świątynia, która jest do dziś największym obiektem sakralnym na świecie. Jak podają przewodniki: Całkowita powierzchnia razem z murami zewnętrznymi i fosą to 2,08 km kw. Najwyższa z wież mierzy 65 metrów. Mury świątyni zbudowano z laterytu ze względu na jego dużą twardość. Jeden z największych skarbów Angkor Wat to kamienny “arras” ciągnący się na długości ponad 900 metrów, na którym widnieje prawie 20 tysięcy postaci przedstawiających realistyczne sceny z eposów indyjskich Ramajany i Mahabharaty, jak również życie dworu. Znajduje się tu jedno z najsłynniejszych i najbardziej reprezentacyjnych dzieł w sztuce Khmerów: bogowie wraz z demonami ubijają Morze Mleka, aby wydobyć z głębin eliksir nieśmiertelności. Święte miasto Angkor to jednak nie tylko Angkor Wat…

Nazwa Angkor oznacza w języku khmerskim święte miasto. Nadal pielgrzymują do niego buddyści z całego świata, a we wnętrzach świątyń znaleźć można posągi Buddy, przykryte pomarańczowymi szatami, wokół których unosi się dym z pachnących kadzideł. Angkor, jak zawsze, otwarty jest dla wszystkich wyznań. Najpierw był domem Buddyzmu Małej Drogi (Hinayama), później równocześnie Buddyzmu Wielkiej Drogi (Mahayama) i Braminizmu, który ostatecznie podporządkował sobie religie w mieście. Kultywowano tu także Dewaradżę, Króla-Boga stąd można tu spotkać charakterystyczne lingamy (zazwyczaj jajowate, hinduistyczne ciała duszy wędrującej między wcieleniami, utożsamiane z kultem Śiwy). Aż wreszcie nadszedł synkretyzm całkowity, kiedy to Dżajawarman VII, wyznawca Buddyzmu, w poszanowaniu Dewaradży wprowadził kult Króla-Buddy, stąd w świątyni Bayon wzniesiono twarze Angkoru, charakterystyczne dla hinduizmu portrety o czterech obliczach, które tu wyobrażają Dżajawarmana – Buddę.